Nazywam się Maria Rauch. Jestem architektem po Politechnice oraz wnętrzarzem po ASP – dwa w jednym :) Od 10 lat projektuję domy i ich wnętrza. Praktykowałam w Tennessee, Atlancie, NYC, Dublinie i Lublinie… No jeśli Lublin nie zrobił na Tobie wrażenia, to ja już nie wiem… ;) Ostatnie kilka lat byłam mocno związana z Warszawą, a obecnie mieszkam i pracuję nieopodal Krakowa.

Prowadzę warsztaty projektowe. Za warsztaty dla najmłodszych otrzymałam nagrodę za najlepszy projekt roku 2011 w dziedzinie edukacji kulturalnej od Prezydenta m.st. Warszawa. Bardzo lubię zabawy w projektowanie, szczególnie te, które pokazują, że nawet najbardziej odlotowe wizje mogą stać się rzeczywistością. Tak dzieje się, kiedy pozwalamy sobie marzyć, a potem przechodzimy do działania – zgodnie z planem, czyli „od pomysłu do realizacji”. Kiedyś na warsztatach zaprojektowaliśmy maszynę do prostowania pogiętych kartek w książkach, a innym razem fontannę uśmiechów i radości. Ta druga została zrealizowana, możesz zobaczyć ją tu. Podobne warsztaty prowadzę z dorosłymi. Budujemy modele, bawimy się w wymyślanie i przekładanie tych pomysłów w realne rozwiązania. Prototypujemy wymarzone domy i mieszkania. I przymierzamy się do nich. Na wesoło.

Od zawsze chciałam „robić projekty”. Moja mama jest architektem i kiedy byłam mała bardzo lubiłam składać z nią finalne rysunki „do oddania”. Być może dlatego tak ważne jest dla mnie przygotowywanie projektu  i wszystkie związane z nim detale. Kiedy miałam 7 lat, chciałam być wydawcą. Wydawałam tygodnik w jednym tylko egzemplarzu, a w szafce pod telewizorem była skrzynka na „listy od czytelników” – czyt. domowników. Moje marzenie o byciu mini-wydawnictwem spełniło się niedawno. A ponieważ lubię pracować z ludźmi, zaprosiłam do projektu innych autorów i tak powstał Zeszyt Spacerowy szlakiem warszawskich detali i drobiazgów.

Wiem, że nasze mieszkanie, wpływa na nas i powinno nas wspierać. Dlatego, szkoda jest każdej minuty na mieszkanie w tymczasowych i niesprzyjających warunkach. Mam w sobie cechę „naprawiacza”- czego dowodzi test osobowościowy Gallupa – to moja cecha numer jeden! Lubię kombinować i tworzyć „coś z niczego”. Wolę pracować z pomysłami niż z gotowymi produktami z katalogu. Wiem, jak w niekonwencjonalny sposób wprowadzić znaczące zmiany, tak aby mieszkało ci się lepiej.

Chcesz zobaczyć, jak pracuję? Pracuję w co-workingu Młyn Zabierzów pod Krakowem. To tu, wraz z innymi projektantami, tworzymy niecodzienne miejsce takie „jak na wakacjach”. Z rzeką, hamakami i biurkiem do pracy :) To nasz poligon doświadczalny i miejsce warsztatowe. W końcu kto powiedział, że wakacje nie mogą trwać cały rok? Jeśli jesteś ciekawy, możesz nas odwiedzić. Zapraszamy :)

Jesteś ciekawy jak mieszkam? W domu mam hamak, huśtawkę i drabinkę do jogi. Mam też podwójną umywalkę, przy której można stroić głupie miny – razem, do lustra – przy porannym myciu zębów. Dlaczego? Bo mój dom to moja „zabawka do mieszkania”. I lubię czuć się w nim dobrze :)

Projektuję dla wszystkich tych, którzy wierzą, że mieszkanie jest po to, aby budzić się w nim codziennie rano z uśmiechem na twarzy :)

A ty? Do czego chcesz się uśmiechnąć?