Każdy, kto zaczyna myśleć o budowie domu, oczami wyobraźni widzi swój przyszły raj na ziemi. Dlatego nie mam wątpliwości, że rolą architekta nie jest zaplanowanie komuś domu. Rolą architekta jest wsłuchanie się w to, o czym ośmielają się śnić przyszli mieszkańcy. I z całym swoim doświadczeniem oraz wiedzą projektową wskazanie mocnych oraz słabych stron pomysłu.

Jeśli wiesz, czego chcesz, jesteś już na dobrej drodze. Warto jest czasem omówić swoje pomysły z kimś z zewnątrz. Możesz zapytać wujka lub ciocię. Sąsiada. Albo architekta, który posiada ekspercką wiedzę i może wnieść świeże spojrzenie. Potwierdzić Twoje pomysły bez wywracania wszystkiego do góry nogami. Tak działa dobry lekarz. I tak działa nasza poradnia architektoniczna

Z taką właśnie konkretną wizją domu klient zgłasza się na konsultacje. Wizją mogą być inspiracje z internetu, czasami przykład istniejącej zabudowy, innym razem rozplanowany rozkład pomieszczeń na kartce papieru. Co dalej? Pokażę na konkretnym przykładzie. 

Jakiś czas temu napisała do mnie Pani Dorota. Od pierwszego maila było czuć, że jest to osoba zdecydowana i że wie, czego chce. Miała już swoją działkę i pomysł na dom, ale równie wiele pytań i wątpliwości. Zaproponowałam jej pomoc w ramach poradni architektonicznej (link), która powstała z myślą o takich przypadkach, gdzie pełen projekt nie koniecznie stanowi rozwiązanie problemu. Podczas dwutygodniowej współpracy – czyli operacji – miałyśmy opracować następujące zagadnienia:
1. Czy zaprojektowany przez Panią Dorotę dom jest możliwy do wybudowania pod względem konstrukcji
2. Czy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) pozwala na budowę takiego domu
3. Jaka będzie docelowa powierzchnia domu
4. Ile może kosztować budowa domu z drewna księżycowego (to jedna z trzech technologii drewnianych, o której więcej znajdziesz tutaj)

Przed spotkaniem Pani Dorota wypełniła ankietę, która zawsze stanowi fundament poradni architektonicznej. Wysłała także komplet szkiców swojego domu w formie zwymiarowanych rzutów oraz elewacji, co po raz kolejny pokazało, że miała w głowie dokładną wizję swojego domu. 

Odczytując rysunki czułam, że potrzebuję zobaczyć jak poszczególne płaszczyzny ze sobą współgrają w przestrzeni. Klientka także nie miała możliwości zobaczyć tego wcześniej, dlatego na podstawie rysunków wykonałam szkice 3d. Mając przed oczami bryłę domu mogłam dokonać kilku zabiegów estetycznych, które nie zmieniając założeń Pani Doroty nadały elewacjom spójnego charakteru. Jednocześnie zmiany te zadziałały z korzyścią dla wnętrz. Zaproponowałam także alternatywne opcje układu wnętrza, nie ingerując znacznie w ten, który opracowała Klientka. Zmiany dotyczyły między innymi uzyskania większej przestrzeni między stołem jadalnianym a ciągiem kuchennym, a także uniknięciu konieczności przechodzenia między kanapą a telewizorem w drodze do sypialni. W samej sypialni udało się wygospodarować oddzielną, zamykaną garderobę, co pozwoliło na ustawienie łóżka na wprost okna, aby móc budzić się z widokiem na zieleń. 

Podczas spotkania z Panią Dorotą omówiłam najważniejsze wytyczne z MPZP (który dla tej lokalizacji okazał się bardzo przychylny), przybliżyłam szacunkowy koszt budowy domu z drewna księżycowego, a także zaproponowałam alternatywne opcje równie zdrowych technologii drewnianych.. Największym zaskoczeniem okazały się szkice, na widok których Klientka bardzo się ucieszyła, przyznając, że sama dotychczas nie wiedziała, jak będzie wyglądało to, co wymyśliła. Naszą współpracę podsumowała takimi słowami:

“Problem dotyczył oceny poprawności mojej koncepcji pod względem architektonicznym i konstruktorskim i tutaj otrzymałam odpowiedź na którą po cichu liczyłam, że wszystko co sama wymyśliłam jest możliwe do realizacji. Uzyskałam szkice przestrzenne domu, więc mogłam zobaczyć to, co wcześniej tylko sobie wyobrażałam. Dysponowałam tylko płaskimi rzutami parteru i poddasza oraz rysunkami poszczególnych elewacji z rozrysowanymi otworami okiennymi. Dowiedziałam się jak inaczej można ustawić meble w sypialni i to była bardzo fajna propozycja.”

Zadaniem architekta nie zawsze jest zaprojektować komuś dom. Rolą architekta jest towarzyszyć Klientowi w jego własnym procesie projektowym. Ubrać wizję w konkretne rozwiązania. Zobrazować. Zwizualizować. Sprawdzić lub podsunąć alternatywne rozwiązania. Część architektów nie czuję się dobrze w tej roli. W przekazaniu wodzów w ręce Klienta. Temat z przymrużeniem oka traktuje cennik jednego z europejskich biur:

Wierzę, że każdy klient tak naprawdę wie jak powinien wyglądać jego przyszły dom. Dziwne, żeby było inaczej – przecież to nie architekt będzie w nim mieszkał :) Zachęcam moich Klientów do zabawy w architekta. I cieszę się, kiedy dostaję od nich rysunki. Pozwalają mi zrozumieć, co jest dla nich ważne. I jak najlepiej mogę im pomóc.

Pin It on Pinterest

Share This