Pierwsze skojarzenie z biurem architektonicznym: nuda, kołnierzyk, białe ściany, biurowo niezdrowo, procedurki, formułki. Takie przynajmniej ja miałam. Uwielbiam kiedy ktoś przełamuje sztampę. W branży architektów ten team jest po prostu liderem w wyłamywaniu się i jednocześnie wychodzeniu na przód…do klienta.
To nie jest biuro architektoniczne, to jest kolebka Twojego pomysłu i jego realizacji. Twój pomysł jest traktowany jak dziecko, które potrzebuje piastunki, animatorki trzepiącej z rękawa rozwiązania i przestrzeni do rozwoju – oni to wszystko mają. To jest jak skrzyżowanie festiwalu reggae, spotkania z fizjoterapeutą z galą oskarową.
Wyobraźnia, skupienie i na koniec wielkie BUM. Efekt WOW.

Agnieszka Majewska
Gotuje Nie Truje